Broń sportowa – na co zwrócić uwagę przy kupnie?

Twój pierwszy pistolet do strzelania sportowego może okazać się znaczącą decyzją inwestycyjną, więc należy bardzo uważać, aby upewnić się, że można wykorzystać zasoby swojego budżetu mądrze. Poświęć dużo czasu, aby starannie rozważyć rodzaj strzelania, w którym przewidujesz brać swój udział. Możesz myśleć o włączeniu się do klubu lub okresowo wybierać się na strzelnicę w swoim pobliskim klubie strzeleckim, ale możliwe jest również, aby wypróbować strzelania do ruchomych celów. Być może nawet chcesz używać broni do polowania na zwierzynę lub szkodniki? Niektóra broń palna może być dość specjalistycznym sprzętem przeznaczonym do stosowania głównie dla konkretnej roli. Przy pierwszym zakupie można być może chcesz uniknąć tego typu broni i wolisz zakup uniwersalnej broni sportowej.

Czytaj dalej

NORINCO M 305 – ciekawa alternatywa dla M14?

Norinco m305Wśród strzelców sportowych oraz myśliwych nie brak jest sympatyków wszelkiego typu klonów „kałachów”, zdarza się również widzieć sportowych strzelców korzystających z broni powstałej na platformie AR. Nie brak też i nawet szwajcarskich kb M 57. Za to czymś, co się rzuca w oczy jest praktycznie nieobecność posiadaczy karabinu M 14. Jak zapewne każdy wie karabin M 14 to kultowa broń eksploatowana przez US Army w latach 1957-70. Ten karabin jest też uwielbianą bronią wśród kanadyjskich strzelców. Broń ta jest u nas tak rzadko widywana, bo choć bardzo znana i ceniona to jednak jest bardzo droga. Marząc o sprowadzeniu sobie z USA oryginalnego M14 wydaje się to prawie nieosiągalne. Z kolei decydując się na broń z Niemiec musimy się liczyć z wydatkiem rzędu 1800 euro za podstawowy model. W sytuacji kiedy komuś zamarzy się wersja z wyczynową lufą to należy już wyłożyć na nią przynajmniej 2500 euro. Trudno już nawet marzyć o taktycznej wersji jaką stosowało Navy Seal albo Delta, bo tutaj należy mieć przygotowane w portfelu przynajmniej 5500 euro.

Na całe szczęście jest doskonała alternatywa wobec tego przesadnego drenażu kieszeni, a pomoże nam tutaj koncern NORINCO. Jest to wiodący producent broni dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Warto więc przyjrzeć się bliżej ich kopi M 14, a mianowicie M305. Produkowany przez Norinco sztucer samopowtarzalny M 305 jest zmodyfikowaną wersją kultowego karabinu M 14. Zakupując go w pudełku otrzymujemy 2 magazynki mieszczące 20 naboi oraz  akcesoria do czyszczenia.  Z obserwacji wielu kupujących potwierdza się, że sam karabin jest bardzo naoliwiony chińskim smarem do broni o dosyć odrzucającej woni. Stąd też po zakupie warto mieć gdzieś pod ręką butelkę benzyny ekstrakcyjnej oraz jakąś niepotrzebną szmatkę. Z racji tego, że jest to wierna kopia  M14 to pasują do niego wszelkie części ściągnięte z „za wielkiej wody”. Sama jego postać jak to przy chińskim wyrobie, a więc nie są rzadkością ślady przebiegu narzędzi skrawających. Sztucer samopowtarzalny M 305 podobnie jak w oryginale posiada mechanizm uderzeniowy typu kurkowego. Sam kurek jest uruchamiany dzięki niewielkich rozmiarów sprężynce, która jest nawinięta na własną  żerdź. Lufa karabinu jest o długości 559 mm, z naciętym w środku cztero bruzdowym gwincie prawoskrętnym  o skoku 1:12 cala (305mm). Tradycją już jest to, że w każdej chińskich kopi firmy NORINCO komora nabojowa oraz lufa są chromowane. Na końcu lufy znajduje się zamiast oryginalnego tłumika płomienia jedynie jego atrapa. Podobno są w sprzedaży wersje  M305 z oryginalnym tłumikiem płomienia. W razie czego zawsze możemy na własną rękę podmienić go na prawdziwy tłumik odrzutu i podrzutu.

Czymś, co powinno zainteresować potencjalnych nabywców tego karabinu są wrażenia ze strzelania, a więc do dzieła! Analogicznie do oryginału sztucer samopowtarzalny M 305 posiada na swoim wyposażeniu przyrządy celownicze typu przeziernikowego wraz z nastawami od 200 do 1000 metrów. Możemy sobie według własnych potrzeb regulować muszkę zarówno w poziomie jak i też w pionie. Oprócz nastawy na odległość szczerbinka pozwala także na dokonanie ewentualnych poprawek bocznych. Po pierwszych strzałach próbnych okazuje się że karabin bije bardzo nisko. Dopiero po ustawieniu nastawy na około 700 metrów można już bez problemu trafić na tarczy w dziesiątkę. Stąd też nasuwa się wniosek, że najrozsądniej będzie od razu zacząć rozglądać się za oryginalnymi celowniczymi przyrządami do M14.

Podsumowując chińskiej produkcji kopia NORINCO M 305 wydaje się być interesującą  alternatywą dla zbyt kosztownego , jak na naszą kieszeń oryginału M14. Tego rodzaju broń jest również interesującym zamiennikiem dla rosyjskiej Sajgi albo Wiepra. Zakup tego karabinu wydaje się rozsądnym osunięciem zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod rozwagę składanie celownika optycznego lunety albo też kolimatora. Sajga i Wiepr dysponują typowym dla  SWD i AK montaż boczny, a z kolei w M305 mamy do czynienia z niezliczoną możliwością montażu bezpośrednio nad lufą. To nie wszystko, ponieważ występują również i montaże, które umożliwiają posiadaczom tego modelu karabinu na użytkowanie występującego w nim celownika przeziernikowego. Oryginał zalicza się do wymierającej już grupy prawdziwych, karabinów. Większość produkowanych współcześnie karabinów sportowych czy też wojskowych dostępnych na rynku do klony M 4 i AK, raczej niegodne, „prawdziwego mężczyzny”. Na całe jednak szczęście za sprawą tego modelu wraca prawdziwa męska broń. Każdy kto będzie miał w dłoni  sztucer samopowtarzalny M 305 poczuje, że ma w dłoniach prawdziwy KARABIN, a nie jakiś śmieszny mały damski karabinek. Stąd też opisywany na tych łamach karabin M305 jest naprawdę godzien miana męski, a do tego jego niepodważalnym atutem jest zasięg cenowy dostępny dla przeciętnego myśliwego, jak i też strzelca sportowego .

Tą produkcję można podsumować stwierdzeniem – legenda nigdy nie umiera.

Parametry techniczne karabinu M 305:

  • kaliber 7,62 x 51 NATO (.308 Win.);
  • masa broni 3,88/ 5,1 kg (bez magazynka/ razem z magazynkiem  na 20 naboi);
  • całkowita długość 1129 mm;
  • długość lufy 559 mm;
  • długość linii celowniczej 678 mm;
  • kubatura magazynka 5 i 20 nabojów.

 

Pokaz możliwości Norinco m305:

Uzbrojenie polskiej armii

Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej dzielą się na Wojska Lądowe, Siły Powietrzne i Marynarkę Wojenną. Każdy z nich dysponuje odrębnym i odpowiednio dobranym wyposażeniem i uzbrojeniem.

Wojska Lądowe

Nasze Siły Zbrojne posiadają obecnie ok. 2258000 sztuk broni palnej (łącznie z karabinami pochodzącymi z okresu II wojny światowej). Ponadto Wojska Lądowe dysponują czołgami:

  • T-72: radzieckiej konstrukcji czołg. W wojsku radzieckim został wprowadzona na początku 70-tych. Był produkowany w Uralskiej Fabryce Wagonów (UWZ). Stanowi wyposażenie naszego wojska od 1978 roku. Do dzisiaj jest podstawowym komponentem polskich oddziałów pancernych.
  • PT-91: czołg podstawowy polskiej produkcji. Został opracowany na podstawie projektu czołgu T-72M1. Był produkowany w zakładzie Bumar-Łabędy S.A., w Gliwicach.
  • Leopard 2A4: czołg podstawowy niemieckiej produkcji. Zaprojektowany w latach 70-tych. Wprowadzono go do Wojska Polskiego w roku 1979.

Wojska Lądowe uzbrojone są w bojowe wozy piechoty i transportery opancerzone. Najciekawsze przykłady, to:

  • BMP-1: bojowy wóz przeznaczony dla piechoty produkcji radzieckiej. W uzbrojeniu naszej armii od 1966 roku. Zasłynął z nowatorskiej konstrukcji i uznawany jest za pierwszy seryjnie produkowany bojowy wóz przeznaczony dla piechoty na świecie.
  • KTO Rosomak (Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak): produkcja Polska na licencji transportera opancerzonego produkowanego w Finlandii. Wyprodukowany w układzie 8×8 (napęd na wszystkie koła). Może przewozić 11 osób.
  • Humvee: tak potocznie nazywany jest HMMWV (High Mobility Multi-Purpose Wheeled Vehicle (po polsku Wielozadaniowy pojazd kołowy o wysokiej mobilości). Nazwa określa samochód terenowy, został stworzony dla armii USA. Ma stały napęd na 4 koła. Konstrukcja oparta na stalowej ramie. Niezależne zawieszenie każdego z kół. Wysoka zdolność do pokonywania wszelkich przeszkód napotkanych w terenie. Cała konstrukcja wodoszczelna. Dysponuje otwieraną tylną część wozu, co znacznie ułatwia przykładowo załadowanie zaopatrzenia rannych lub żołnierzy.

Wyposażenie i uzbrojenie Sił Powietrznych RP

Nasze Siły Powietrzne dysponują samolotami i śmigłowcami, środkami przeciwlotniczymi oraz sprzętem radiotechnicznym.

Przykładowe samoloty i śmigłowce:

PZL TS-11 Iskra – samoloty, w które Siły Powietrzne RP są uzbrojone najlepiej, bo aż w liczbie 54 sztuk. To samoloty szkolno-treningowego, produkowane przez zakład WSK „PZL Mielec” (dziś Polskie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. w Mielcu). Skrót TS znajdujący się w członie nazwy pochodzi od kierownictwa zespołu projektantów przez Tadeusza Sołtyka. Uznawany za pierwszy samolot polskiej produkcji napędzany silnikiem odrzutowym.

F-16 Fighting Falcon (z angielskiego Walczący Sokół ) – pełni funkcję samolotu wielozadaniowego. Zaprojektowany i wyprodukowany przez General Dynamics (USA). Od roku 1993 do teraz jest produktem Lockheed Corporation ( dziś Lockheed Martin). Nasze wojsko jest wyposażone w 48 sztuk F-16.

PZL-130 Orlik – to również samolot szkolno-treningowy. Śmigłowiec przeznaczony do podstawowego szkolenia i treningu zaawansowanych pilotów zawodowych. Produkowany w zakładach PZL „Warszawa-Okęcie”. Siły Powietrzne RP dysponują 37 sztukami tego śmigłowca.

MiG-29 – myśliwiec frontowy produkcji rosyjskiej. MIG-29 jest uzbrojony w działko GSz-301, które zostało wbudowane w lewym napływie skrzydła. Zostało ono podwieszone na 6 węzłach uzbrojenia. Łączna masa uzbrojenia wynosi 2000 kg. Nasze Siły Powietrze obecnie dysponują 32 egzemplarzami tego myśliwca.

Mi-2 – średniej wielkości śmigłowiec wielozadaniowy. Konstrukcja radziecka, seryjnie produkowany w zakładach WSK Świdnik. Popularny w naszych Siłach Powietrznych – 50 sztuk.

PZL SW-4 „Puszczyk” – nasz rodzimy lekki śmigłowiec produkowany przez PZL Świdnik. Wielozadaniowy śmigłowiec, dlatego zastosowano do jego napędzania wyłącznie silnik Rolls-Royce’a 250-C20R/2 o mocy 457 KM. Jedynym wojskowym użytkownikiem SW-4 są nasze Siły Powietrzne, które posiadają 24 sztuk w opcji szkoleniowej.

Ponadto w składzie uzbrojenia polskich Sił Powietrznych znaleźć można śmigłowce ratownicze W-3RL (6szt.), medyczne W-3R (2 szt.), transportowe W-3T (8) i inne.

Wyposażenie i uzbrojenie Marynarki Wojennej RP

Do najistotniejszych elementów uzbrojenia i wyposażenia polskiej Marynarki Wojennej zalicza się okręty

Przykładowe okręty w Marynarce Wojennej RP:

Okręty transportowo-minowe w ilości 5 sztuk projektu 767, typu Lublin – jeden z okrętów ORP Gniezno wykorzystywany jest do załadunku z nieuzbrojonego brzegu. Znajduje zastosowanie również podczas transportu morskiego, a także przy wyładunku w warunkach bojowych na nieuzbrojonym brzegu. Jego konstrukcja pozwala także z powodzeniem transportować i stawiać miny. Jest to możliwe dzięki opcji błyskawicznego montażu torów minowych.

Okręty podwodne projektu 207 typu Kobben w ilości 4 sztuk – do 2001 roku służyły w norweskiej Marynarce Wojennej, a później zostały przekazane Polsce. ORP Kondor od 10 października 2008 roku do 31 marca 2009 roku brał udział, jako PKW Kondor, w operacji NATO o nazwie Active Endeavour, która odbywała się na Morzu Śródziemnym. Uczestnictwo okrętu polegało na wykonywania dozoru podwodnego na morzu i rozpoznaniu w ukryciu, a także na identyfikowaniu jednostek nawodnych znajdujący się pobliżu. Do portu w Gdyni ORP Kondor wrócił 15 czerwca po uprzednim przejściu przeglądu technicznego.

Trałowce projektu 207M typu Mamry w ilości 4 sztuk – ich kadłuby wykonano z poliestrowo-szklanego laminatu. Dlatego trałowce są znacznie trudniej wykrywane poprzez czujniki magnetyczne, które znajdują się w morskich minach. Okręty te cechują się dobrym wyposażeniem, znaleźć można m.in. trał kontaktowy, akustyczny i elektromagnetyczny. Ponadto wyposażenie obejmuje stacje hydrolokacyjne podkilowe oraz holowane. Nie zabrakło również urządzeń  demagnetyzacyjnych i niezbędnego sprzętu radiolokacyjnego.

Ponadto w składzie wyposażenia i uzbrojenia polskiej Marynarki Wojennej znajduje się 5 okrętów podwodnych, 2 fregaty rakietowe, korweta dozorowa, 3 korwety rakietowo-artyleryjskie, 12 trałowców projektu 207P, typu Gardno, 2 okręty rozpoznania radioelektronicznego, 2 okręty szkolne, 4 okręty ratownicze, okręt wsparcia logistycznego, zbiornikowiec paliwowy i 1 okręt-muzeum niszczyciel typu Grom– ORP Błyskawica. W uzbrojeniu naszej Marynarki podobnie jak w przypadku Sił Powietrznych znajdują się również samoloty i śmigłowce.

Moja opinia o polskim wojsku

Wbrew temu, co mówią ministrowie w naszym kraju, polskie wojsko nie jest dostatecznie przygotowane do działań zbrojnych oraz obrony naszego kraju. Prawda jest bowiem taka, że wojsko polskie od lat jest niewłaściwie dofinansowywane. Co więcej, nasze siły zbrojne mają coraz mniejsze fundusze, a to powoduje, że jesteśmy na szarym końcu Europy, pod kątem nowoczesnych technologii. Militaria i wojsko zawsze wpływały na rozwój nowoczesnych technologii, tymczasem obecnie MON nie prowadzi żadnych lub prawie żadnych inwestycji.

Nowoczesne wojsko, to nie wojsko, które dysponuje potęgą kilkuset tysięcy żołnierzy. Nowoczesne wojsko, to takie, które posiada do wykorzystania setki innowacyjnych technik wojskowych, które mają za zadanie przede wszystkim pozbawić odpowiednich możliwości taktycznych przeciwnika. Dlatego wojsko polskie nie jest w żaden sposób nowoczesne. Mówi się o tym, że nie jest ono przystosowane do tego, żeby bronić Polski. Warto zauważyć także to, że polskie siły zbrojne stały się również czymś, co rozłożyło praktycznie doszczętnie polski przemysł zbrojeniowy. Oprócz kilku zakładów produkcyjnych, które rozwijają się dzięki kontraktom zagranicznym, tak naprawdę polski przemysł zbrojeniowy nie istnieje. Tymczasem jeszcze kilkanaście lat temu polskie zakłady zbrojeniowe wysyłały swoje pojazdy i broń do kilkunastu krajów na świecie. Brak odpowiedniego wsparcia dla wojska oraz brak odpowiedniego wsparcia dla zakładów produkcyjnych, sprawiły że praktycznie polski przemysł zbrojeniowy nie istnieje. Polskie wojsko straciło prawie trzy miliardy złotych, po tym jak rząd zapowiedział cięcia budżetowe. To sprawia, że ucierpi nie tylko uzbrojenie polskiej armii, ale przede wszystkim ucierpi przemysł zbrojeniowy oraz szkolenia polskiej armii. Olbrzymie problemy wojska zaczną się tak naprawdę dopiero za kilka lat, kiedy większość krajów NATO, w sposób znaczący odstawi nas w przemyśle zbrojeniowym. Trzeba się z tym liczyć i trzeba uważać, na to, aby polskie wojsko i polski przemysł zbrojeniowy były cały czas dofinansowane. Nie można ukrywać, że ma to wpływ na całą gospodarkę. Słabe wyposażenie wojska polskiego odbija się praktycznie w każdej dziedzinie wojskowości. Siły lądowe wyposażone są w pojazdy i czołgi z wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Jedynym nowoczesnym pojazdem są Rosomaki, które produkowane są przez Wojskowe Zakłady Mechaniczne. Siły morskie nie posiadają żadnego okrętu podwodnego o napędzie atomowym. Istnieje zaledwie kilka statków, które w jakiś sposób technologicznie zbliżają się do poziomu NATO. Siły powietrzne oprócz kilkudziesięciu myśliwców F16, są zasadniczo wyposażone tak samo jak lądowe i morskie. Brak samolotów wspierających, brak dużych samolotów transportowych oraz brak odpowiednich bombowców i samolotów szpiegowskich, negatywnie odbija się na polskim lotnictwie. To jednak lotnictwo w porównaniu z siłami lądowymi, nie wspominając już o morskich jest wyposażone najlepiej. We znaki daje się również słabe wyposażenie żołnierzy. Brakuje nowoczesnych noktowizorów, systemów radiowych oraz broni, która byłaby niezawodna praktycznie w każdej sytuacji.

Zasadniczo rzecz biorąc, stawiając na rozwój polskiej armii stawia się również na rozwój polskiego przemysłu oraz na polski przemysł w ogóle. Polska armia jest w coraz gorszym stanie, głównie ze względu na słabe dofinansowanie. Im dłużej problem ten jest bagatelizowanym, tym gorzej dla naszego kraju.